Panasonic Lumix DMC-FZ
Wpisany przez Paweł Ciuba - tekst pochodzi z Jakiaparat.pl   
niedziela, 07 lutego 2010 17:45

Ewolucja kompaktów Lumix z serii DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZ

Warto było by się przyjrzeć, jak z biegiem czasu zmieniają się najpopularniejsze aparaty. Ciągła pogoń za doskonalszą technologią przy rosnącej miniaturyzacji to slogany każdej z firm, ale jak łączy to się z jakością? Spróbuje ukazać drogę do "doskonałości", na przykładzie zmian jakie zastosował Lumix, w swoich trzech bratnich modelach DMC Fz7, Fz18 oraz Fz28.

 


Fz7

Pierwszym na warsztacie z racji starszeństwa znalazł się model DMC Fz7. Jego premiera miała miejsce ponad 3 lata temu, także można się domyślić że technologicznie jest trochę przestarzały. Wygląd najstarszego z całej trójki jest bardziej toporny i plastikowy. Posiada 6 Mpx matrycę oraz optyczną stabilizację obrazu MEGA O.I.S. Maksymalną czułość jaką możemy uzyskać wynosi ISO1600, co wraz ze stabilizacją daje pożądany efekt w trudnych sytuacjach oświetleniowych, choć już przy niedużym zoomie zazwyczaj będą wychodziły zdjęcia poruszone. We wszystkich Lumixach stosowane są doskonałe obiektywy ze stajni Leica. W modelu Fz7 optyka ta ma 12 krotne powiększenie optyczne o ekwiwalencie dla 35mm 36-432mm. Dodatkowo stosując cyfrowy zoom możemy uzyskać maksymalnie 66-krotne powiększenie. (Ciekawe jak poradzą sobie nowsze modele...).

 

Test Panasonic Lumix DMC-FZ

Lumix FZ7, pierwszy z testowanych, a zarazem najstarszy

Ekran LCD spełnia swoje wymagania, dzięki dość duże przekątnej 2,5 cali i wysokiej jasności. Niektóre firmy konkurencyjne, stosowały już w tym czasie wyświetlacze ruchome lub z dużym kątem widzenia. W Fz7 tego brakuje i w warunkach gdzie jest wysokie natężenie światła lepiej korzystać z wizjera ponieważ jakość wyświetlanego obrazu spada, a wygoda w użytkowaniu na co dzień kończy się na trzymaniu aparatu przed sobą  Do przetwarzania obrazu posłużył procesor Venus Engine II, który w porównaniu z Fz18 i Fz28 zostaje w tyle z szybkością. Szczałem w dziesiątkę było zastosowanie dodatkowego joysticka, który w łatwy i względnie szybki do opanowania sposób, daje nam możliwość manipulowania opcjami manualnymi, wyboru balansu bieli, formatu czy nastawami ostrości. Pokrętło funkcji podstawowych jest dość ubogie. Choć dzięki trybowi manualnemu oraz priorytetów możemy spróbować poszaleć, to zdecydowanie zauważa się brak funkcji Custom, dzięki której mogli byśmy zapisywać ulubione ustawienia.

 

Fz18

Przechodząc do drugiego modelu - Fz18, należy zaznaczyć że dużego skoku zarówno technologicznego jak i w wykonaniu nie zauważymy. Aparat wydaje się być większy, a to dzięki zastosowaniu bardziej rozbudowanego obiektywu ( i gdzie tu wspomniana wyżej miniaturyzacja ). Ale to właśnie ten element przysparzał swojego czasu problemów konkurencji. Przedział ogniskowych w tym aparacie wynosi dla małego obrazka 28-504mm. Przy 18 krotnym zoomie niema się co dziwić tak długiej ogniskowej, ale należy pogratulować technikom z Panasonica za uzyskanie 28mm, co dla super zoomów jest rzadkością. Tu również zastosowano stabilizację MEGA O.I.S. Dodatkowo różni się od Fz7 zastosowaniem blokady autofocusa i ekspozycji, które umieszczone na tylnej części obudowy, dają bezpośredni do nich dostęp bez zbędnego grzebania w menu.

 

Test Panasonic Lumix DMC-FZ

Pokrętło funkcji

Także powiększono do matryce 8,1 Mpx, wyposażając ją w nowszy procesor Venus Engine III . Producent uczył się na błędach poprzedników, i powiększył dostęp do trybów na głównym pokrętle. Teraz mamy dostęp dodatkowo to funkcji Custom szybkiego drukowania czy szybkiego wyborów najczęściej używanych trybów SCENE. Zabraknie jednak opcji Makro na głównej tarczy, co było w modelu wcześniej i do czego powrócono w modelu wyżej. Co denerwowało w Fz7 to barak szybkiego dostępu do opcji przeglądania zdjęć. Chcąc przyjrzeć się dopiero co zrobionemu zdjęciu, należało przekręcać pokrętło na tryb odtwarzania, i z powrotem chcąc wykonać zdjęcie. Tutaj rozwiązano ten problem umożliwiając wejście w tryb podglądu za pomocą dolnego przycisku umieszczonego na tylnej ściance. Z nowości technologicznych oraz usprawniających korzystanie z nowszej wersji to chyba tyle. No można wspomnieć jeszcze, że w Fz18 powiększono czułość do ISO6400 (w opcji HI-ISO, kosztem niepełnej rozdzielczości), dodano kilka programów tematycznych oraz zastosowano system rozpoznawania twarzy (do 15 w kadrze).

 

Fz28

Najnowszy kompakt Lumixa to niemal wierna kopia Fz 18. Pozostawiono optykę z 18 krotnym zoomem, zmieniając nieco ogniskowe na 27-486mm. Powiększono sensor nowego aparatu do 10,1 Mpx, zwiększając możliwości nastawień ISO do 6400. Aparat dzięki wbudowanemu procesorowi Venus Engine IV reaguje naprawdę szybko. Nie da się odczuć spowolnienia przechodząc z jednego trybu na drugi, czy chcąc przeglądać zdjęcia. Co do wglądu w zdjęcia, Lumix od dłuższego czasu (co widać w modyfikacjach poprzednich modeli), starał się znaleźć złoty środek na zamontowanie przycisk przeglądania.

Test Panasonic Lumix DMC-FZ

Nareszcie im się udało, stosując prostą i wygodną w użyciu przełączkę na korpusie. Kolejnym krokiem naprzód było wprowadzenie formatu RAW, który staje się już standardem wśród kompaktów z wyższej półki. Co boli, to ciągle słaby wyświetlacz LCD, który pomimo lekkich usprawnień (powiększono go do 2,7 cali) nadal jest nieczytelny w trudnych sytuacjach i nie ma możliwości zmieniania pozycji. Ciekawą rzeczą wprowadzoną do tego modelu, jest możliwość wykonywania zdjęć w trybie "otworek" oraz "piaskowy", pozwalający na ujęcie zdjęć w ciekawej formie. Zamontowana na pokrętle funkcja makro, to powrót do korzeni. Jest to dobry ruch ponieważ optyka tego modelu pozwala na wykonywanie zdjęć nawet z jednego centymetra, zachowując przy tym małą głębie ostrości.



Ciekawe efekty uzyskane dzięki opcjom aparatu Fz28

Zdjęcie z trybem otworka oraz piaskowca

 


 

Test Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZTest Panasonic Lumix DMC-FZ

 

Podsumowanie

Panasonic zrozumiał że należy uczyć się na błędach i wygląda na to że cierpliwie słucha uwag konsumentów. Jak tak dalej będzie, następnym razem ujrzymy naprawdę udany kompakt, pretendujący do bycia liderem w swej klasie. Oglądając wszystkie trzy aparaty, widać jak zwiększa się ich ergonomia, wykonanie i oczywiście wnętrze. Najważniejszymi plusami jakie mają to na pewno optyka, szybkość działania oraz funkcję na tyle elastyczne że zadowolą zarówno fotoamatora jak i pół profesjonalistę. Minusami (tego nie może się wyzbyć nawet konkurencja) jest ekran do którego jednak można się przyzwyczaić oraz jakość wykonania niektórych plastików. Takie szczegóły można wybaczyć, ponieważ na pewno zostaniemy mile zaskoczeni jakością zdjęć jakie prezentują powyższe modele. Widać także, że pomimo różnicy lat w jakich zostały wydane, nie dokonały się drastyczne zmiany w technologii. No cóż, ale póki co w tym wyścigu nie ma ani zwycięzców ani przegranych. Wszystkie firmy oferują modele tak podobne, że potencjalnego nabywcę wybór może przyprawić o zawrót głowy.

 

jakiaparatPL_logo



Podziel się artykułem z innymi:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież